Uwaga na porywaczy!


Radosną twórczość w Gazecie Prawnej, wydawałoby się – rzetelnej gazecie, uskutecznia Szanowna Pani Sylwia Czubkowska. W swoim artykule opisuje ona proceder, który nazwała „porywaniem domen”.
Tak naprawdę chodzi tutaj o zupełnie legalne rejestrowanie domen internetowych, które są literówkami znanych serwisów. Celowo pomijam w tej chwili kwestie etyczne zarabiania na pomyłkach internautów, ponieważ artykuł Pani Czubkowskiej dotyczy domniemanych porwań.
Czy porwaniem przesyłki pocztowej będzie, gdy nadawca omyłkowo zaadresuje ją nieprawidłowo? Czy omyłkowy adresat staje się porywaczem paczki pocztowej? Pisanie o porywaniu domen jest sporym nadużyciem. Nie słyszałem, aby ktoś porwał Onet czy Gazetę, rejestrując ich literówki, ale może Autorka ma lepsze informacje.
Opisane w artykule przykłady są kuriozalne – a to, że pod adresem mon.pl nie ma strony Ministerstwa Obrony Narodowej, a to przykład Świstaka, który przez lata reklamował nie swoją domenę (Świstak.pl) posiadając jedynie domenę Swistak.pl. Do jednego worka wrzuca też sprawę phishingowej strony Radia Maryja, gdzie skopiowano stronę oryginalną, zmieniając numery kont bankowych. Tyle że strona Radia Maryja nie została „porwana” – złodzieje stworzyli nową stronę, pod innym adresem i inną domeną (.com.pl).
Droga Gazeto Prawna – jedynym porwaniem jakiego się tu dopuszczono, to porwanie Waszej wierszówki przez niekompetentną autorkę.


, ,

  1. #1 przez Rafał dnia 16.03.2013 - 14:04

    Trochę już stare ale artykuł rzeczywiście warty przeczytania. Pani Sylwia chyba trochę przesadziła. Pozdrawiam
    Rafał

(nie będzie widoczne)